J.K. Rowling — Harry Potter i Czara Ognia
fantastyka / 30.08.2009 r.

Trzeci z tomów z sagi o Harrym Potterze, do którego “sto lat temu” notowałem błędy i teraz udało mi się je odzyskać ze starego archiwum, i trzeci z kolei tom, w którym albo kiepsko słuchałem audiobooka albo ponownie znalazłem tylko dwa błędy. No, dobra — trzy. Trzeci błąd “przytuliłem” do tego posta z listy błędów do drugiego tomu sagi (“Harry Potter i Komnata Tajemnic“), w którym znalazłem również tylko dwa błędy i — aby nie mnożyć bytów — “poupychałem” je do artykułu o pierwszym tomie sagi oraz tutaj.

J.K. Rowling — Harry Potter i Insygnia Śmierci
fantastyka / 8.08.2009 r.

Tom siódmy jest w sensie ogólnym stanowczo za długi i najnudniejszy z całej sagi. Ma wiele wątków niepotrzebnie rozwleczonych lub w ogóle niepotrzebnych. Widać, że wydawca popuścił wodze pisarce i wyszło to książce na złe. Ostatni tom tak długiego cyklu powinien spowodować u czytelnika żal, a nawet przerażenie, że to już koniec tak świetnej historii. Ten pozostawia uczucie znudzenia i chęć jak najszybszego dotarcia do końca. Niektórzy pisarze, nawet ci z najwyższych półek, po prostu nie potrafią kończyć.

J.K. Rowling — Harry Potter i Kamień Filozoficzny
fantastyka / 21.07.2009 r.

Cykl książek o Harrym Potterze skończyłem długo po tym, gdy świat zapomniał o medialnym cyrku, jaki towarzyszył wydaniu każdej kolejnej części. W obu przypadkach byłem mile zaskoczony. Odrzucając marketingowy szajs, trzeba było przyznać, że produkt okazał się warty poświęconego czasu, a nawet całkiem niezły. Z tą wybitnością… bym uważał.

J.K. Rowling — Harry Potter i Książę Półkrwi
fantastyka / 17.06.2009 r.

Sagę o małym (młodym?) czarodzieju wysłuchałem w wersji audio ze dwa razy. Nie czytałem ani razu. Jednak notatki z błędami, czyli między innymi tekst niniejszego posta, odzyskałem z bardzo starego archiwum. Z tego powodu są one niestety niekompletne, a lista z błędami w książkach J.K. Rowling, ułożona według dat, nie jest zgodna z chronologią wydawania kolejnych tomów powieści.

Andrzej Sapkowski — Pani jeziora
fantastyka / 29.05.2009 r.

No, i masz. Koniec sagi o wiedźminie i zarazem początek dramatu. Długość tego wpisu mówi sama za siebie. Najgrubsza książka w sadze i najwięcej błędów. Prawie setka! Miejscami tak grube, że aż piszczy. W innych zaś miejscach błąd, błędem, inny błąd pogania. Jeśli faktycznie mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, a nie jak zaczyna, to pan Sapkowski zakończył sagę w sposób skrajnie nie męski. Bo kończyć nie potrafi…

Andrzej Sapkowski — Wieża Jaskółki
fantastyka / 20.04.2009 r.

Przedostatni tom sagi o wiedźminie, a ja zaczynam się rozkręcać. Kiedy pierwszy raz w życiu brałem się za lekturę, to koleżanka, która pożyczyła mi książki, podsumowała cała sagę tak: “Opowiadania i pierwszy tom rewelacyjne. Dwa kolejne fajne w stronę średnich. Dwóch ostatnich w ogóle nie pamiętam, więc musiały być kiepskie”.

Andrzej Sapkowski — Chrzest ognia
fantastyka / 2.04.2009 r.

Przesłuchanie (wraz z notowaniem błędów) trzeciego tomu sagi o Geralcie zabrało mi miesiąc czasu (cóż… nie samimi audiobookami człowiek żyje). I ponownie, jak w przypadku drugiego tomu znalazłem raptem trzy błędy. Kiepski ze mnie błędokret… Albo książka tak wybitna. Raczej to drugie, bo przecież tu pojawia się przezacny Regis, który wszystkich kładzie na łopatki! :>

Andrzej Sapkowski — Czas pogardy
fantastyka / 11.03.2009 r.

Krótko mówiąc, albo drugi tom sagi wiedźmińskiej jest tak świetne napisany, albo przeczytałem go tak strasznie nieuważnie, że udało mi się znaleźć tylko… dwa błędy. To jest po prostu szokująco (jak dla mnie) niska liczba. Szczególnie, jeśli zestawić ją z ilością błędów znalezionych w pozostałych pozycjach ASa.

Andrzej Sapkowski — Krew elfów
fantastyka / 8.02.2009 r.

Pierwszy tom pięciotomowej sagi wiedźmińskiej Andrzeja Sapkowskiego jest z punktu widzenia wyłuskiwania błędów tekstem naprawdę dobrym. Czyta się go lekko i przyjemnie, a błędy, jakie udało mi się znaleźć są nieliczne.

Andrzej Sapkowski — Miecz przeznaczenia
fantastyka / 23.01.2009 r.

Przystawka numer dwa, czyli drugi tom opowiadań Andrzeja Sapkowskiego. Wspomniania poprzednio zasada działa (jak z resztą i działać będzie w każdej książce tego autora) — albo pierwszy tom opowiadań przeczytałem mniej uważnie, albo on napisał go znacznie lepiej. W drugim tomie opowiadań mamy bowiem o jedno opowiadanie mniej (sześć, zamiast siedmiu), a za to błędów całe stado. Najwięcej ich zaś w tytułowym opowiadaniu…

Andrzej Sapkowski — Ostatnie życzenie
fantastyka / 2.01.2009 r.

No, to biorę się za Sapka, czy też — jak niektórzy twierdzą — ASa polskiej fantastyki. Niestety, powtarza on ten sam schemat, co wielu znanych pisarzy, czyli — im dalej w las tym więcej błędów (i drzew). Dlatego, wzięte na przystawkę do obiadu, posty na temat błędów z obu tomów opowiadań są dość krótkie. Później, niestety, już tylko więcej i gorzej. Ale… nie ma co narzekać tutaj. Tu ledwie dziewięć błędów, średnio po jeden na opowiadanie, więc top-liga! :>

Ta strona jest obecnie w trakcie importu. Przenoszę posty z innych źródeł. Różne dziwne rzeczy mogą się tu dziać, dopóki ten proces się nie zakończy (a ta informacja nie zostanie usunięta).

Trwa import wpisów...