Ken Follett — Na skrzydłach orłów
sensacja / 7.09.2016 r.

Nie ukrywam, że do książki byłem negatywnie nastawiony od pierwszych sekund słuchania. Rozpoczyna się ona bowiem listą bohaterów, mającą kilkadziesiąt nazwisk i kilka minut słuchania. Przeciętny czytelnik nie pamięta z niej absolutnie nic już pięć minut później, a ilość nazwisk, czyli przyszłych bohaterów książki po prostu poraża. Dlatego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, po co autor zastosował zabieg, który odstrasza czytelnika od dalszego czytania niemalże od pierwszej chwili.

Ken Follett — Trojka
sensacja / 15.04.2015 r.

Cała książka jest (jak wszystkie Folletta wysłuchane przeze mnie) generalnie bezbłędna. W trakcie drugiego słuchania znalazłem tylko jakieś dwie drobnostki w tekście, ale ich nie zapisywałem. Natomiast końcówka książki, a zwłaszcza jej epilog, rozmontowały mnie po prostu na śrubeczki.

Alistair MacLean — Wielka tama
sensacja / 12.10.2011 r.

Należy zwrócić uwagę osobom, które nie czytały do tej pory tej książki, że jest to powieść wyjątkowo rozlazła. Nie, nie jest nudna – w żadnym wypadku. Po prostu autor opisuje większość wątków, rozmów i sytuacji z pietyzmem. Przez co kilkusetstronicowa książka opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce w ciągu zaledwie 2-3 dni, a akcja toczy się leniwie. Nie jest to jednak typowe lanie wody — cierpliwi zostaną nagrodzeni naprawdę ciekawą powieścią sensacyjną.

Twórczość Clive’a Cusslera
sensacja / 30.10.2008 r.

Jak zacząć, to z grubej rury! Oto pierwszy i zarazem najdłuższy tekst w moim blogu. 130 (!) punktów, ponad 10 tys. wyrazów i przeszło 63 tys. znaków! Oto efekt kilkumiesięcznych prób wysłuchania dwóch książek Clive Cusslera. Kilkumiesięcznych, bo piramidalnych kretynizmów — które „za oceanem” (i nie tylko!) miliony debili uznają za wybitną literaturę — żadną siłą nie da się „łyknąć naraz”!

Ta strona jest obecnie w trakcie importu. Przenoszę posty z innych źródeł. Różne dziwne rzeczy mogą się tu dziać, dopóki ten proces się nie zakończy (a ta informacja nie zostanie usunięta).

Trwa import wpisów...